camera_altARTYKULATOR.pl Cięty język. Bezwzględna analiza. Tylko sprawdzone informacje.
Background
trending_flat
Sławosz kosmiczny

Zachwalać coś to jak sprzedawać używany samochód – od razu podejrzenie, że silnik dymi, a karoseria spawana. Wiadomo, że gdzieś musi być haczyk, bo ideał na tym padole łez nie istnieje. Matka Ziemia, z której prochu powstaliśmy i w proch się obrócimy, to jędza, a nie matka. Skąpi nam szczęścia, a hojnie obdarza nieszczęściami. Próchnica i zatwardzenie, grzybica i inflacja, stopy procentowe i nocne moczenie, choroby weneryczne i awarie zmywarki – to tylko niektóre z jej "prezentów". A gdybyście chcieli więcej, to proszę: huragany, impotencja, alimenty… Matka Ziemia ma tego w bród. I nie próbujcie udawać, że was to nie dotyczy. Wszyscy jesteśmy jej ofiarami, więc nie ma co się oszukiwać. Ewolucja, ta niby dobrodziejka, która miała nas uczynić panami Ziemi, to zwykła oszustka. Daje jedną ręką, a drugą zabiera.  Kiedyś mieliśmy ogony, a teraz co? Ani ogona, ani kości […]

trending_flat
Wyklęciuch porno

Nasza ludność od dzieciństwa do usranej śmierci najczęściej ogląda pornografię. Przy masturbacji obu płciom zastępuje ona wyobraźnię. Z tego powodu dorośli, którzy ją mają, np. malarze i reżyserzy, rzadziej niż dzieci korzystają z porno. Także twórcy filmów „dla dorosłych” nie mają wyobraźni. Przeciętny scenariusz wygląda tak: Ona i on rozmawiają zapewne o seksie, ale nie wiadomo o czym, gdyż nikt dialogów nie słucha, dopóty twórcy nie zredukują ich do ech, ach, tak, tak, tak. Gdy dochodzi do penetracji artystki w gębę, dupę lub pochwę, akcja staje się monotonna. Równie ciekawe byłoby gapienie się na tłoki pracujące w maszynowni okrętu. One także chodzą w górę i w dół – identycznie jak prącia. Przemysł okrętowy skopiował bowiem kopulację o miliony lat wcześniejszą od maszyn. Na koniec artyści nie ubierają się, jak to bywa w życiu. Wkładanie odzieży nikogo nie podnieca. Widzowie zaś […]

trending_flat
Państwo z dykty i kartonu. Bezdomność po polsku

Gdyby Kaczyński miał choć krztynę rozsądku i przyzwoitości, przyznałby: „Wojna z biedą skończona. Biedni polegli”.  Ośmioletnia szarża z dodrukowywanymi banknotami, niby to dla ludu, okazała się fikcją.  Czy to szczera głupota, czy cyniczny populizm – efekt ten sam. Bieda jak była, tak jest, tylko kasa państwowa świeci pustkami. Poziom ubóstwa mierzony w kategoriach finansowych, wrócił do czasów sprzed rozdawnictwa. Wzrósł w minionym roku, za który dane są już znane, o 31 proc. Siła nabywcza zasiłków socjalnych, przez inflację, zmalała do poziomu sprzed władzy PiS.  Arytmetycznie było to łatwe do przewidzenia ale generalnie nie o to chodzi. Chodzi, że tak naprawdę, sytuacja człowieka nie umiejącego zapracować na własne podstawowe potrzeby, nie wiele się zmienia, czy dostaje on 1000 zł zasiłku, czy 1400. Będę politycznie niepoprawny. Mentalnie taki osobnik nie został zmieniony. Pozostaje tak samo niezaradny. Jego sytuacja niewiele by się poprawiła, […]

trending_flat
Rudy na wojnie z czerwonym

Walka Tuska z muchomorem Jeżeli chodzi o Hitlera, to abstynent i papierosa do ust nie brał. Ale jednak był po prostu narkomanem. Metyloamfetaminę zażywał w tabletkach o nazwie „pervitin”. Eukodal działał na Führera uspokajająco, a w większych dawkach wywoływał euforię. Kokainę otrzymywał pod postacią kropli do nosa. Bromek i barbiturany też, aplikował mu dr Morell, jego osobisty lekarz. W jadłospisie miał również zastrzyki z testosteronu oraz inne substancje hormonalne. Jednak nie był w tym względzie egoistą, ponieważ Trzecia Rzesza to było państwo w ogóle funkcjonujące na haju. Narkotyki były szeroko dostępne i legalne, zwłaszcza na potrzeby militarne. Wehrmacht nie pił ale się szprycował. Wynikało to z ogólnej filozofii hitleryzmu, który zakładał powstanie rasy nadludzi, co bez farmakologicznego wspomagania nie byłoby łatwe. Polityczny odjazd Churchill swoją moc premiera wspomagał codziennie butelką whisky. Legenda miejska stanowi, że Lenin był grzybiarzem. W czasach […]

trending_flat
Palikot w twierdzy: metamorfoza czy klatka?

Więc, jeżeli chodzi o Areszt Śledczy we Wrocławiu przy ulicy Świebodzkiej (ongiś Więzienna) to przede wszystkim jest on doskonale skomunikowany z resztą miasta i świata. Od Dworca Głównego dzieli go 17 minut spacerkiem,  monumentalną Aleją Józefa Piłsudskiego. Te 1,2 km można pokonać również na rowerku w 5 minut. Do portu lotniczego też jest nie dalej niż 12 minut Uberem (62 PLN), przy czym Copernicus Airport Wrocław skomunikowany jest  z Frankfurtem, Heraklionem, Antalyą, Hurghadą, Helsinkami, Amsterdamem, Seulem, Edynburgiem, Londynem. Starczy już, bo tego jest ze 36 adresów. Podkreślam, bo na przykład Port Lotniczy Lublin SA ma tych połączeń zaledwie 6. Jeżeli chodzi o pociągi no to do Lublina na przykład, bezpośrednie bez przesiadkowe są cztery na dobę. W cenie od 80 do 270 zł (to ostatnie w pociągu lux torpeda biznes klas). Czas przejazdu 6-7 godzin. Pruski sznyt Sam Areszt Śledczy […]

trending_flat
Od kochania do rozwodu – przewodnik po polu minowym

Obraziłbym czytelniczki „NIEcodziennie”, życząc im szczęścia, radości, sukcesów i pomyślności. Nie po to przecież tu przychodzą. Poza tym 8 marca jest albo za pół roku, albo był 4 miesiące temu. Żądają poważniejszego podejścia do spraw współczesnej kobiecości niż prawnicze stanowisko o równości płci, traktowane obiegowo jak prawda objawiona. Jakby różnic między płciami w ogóle nie było. Największy błąd badaczy kobiecości (niestety głównie mężczyzn) to myślenie, że wiedzą, jak to jest być kobietą. Panowie: nikt z nas nie wie, jak to jest być mendą łonową, świstakiem czy hamburgerem, a tym bardziej kobietą. To mylne przeświadczenie wynika z obecnej, nonsensownej teorii umysłu o neuronach lustrzanych, jakoby ludzie musieli mieć identyczne mózgi, żeby się rozumieć. Każdy, patrząc na ogórek, wie, że to ogórek. Publikacja Moir & Jessel "Płeć Mózgu" (sprzed 30 lat) odeszła w zapomnienie. Przekonywano w niej, że umysły kobiet i mężczyzn […]

trending_flat
Słoń a sprawa polska

Aktorzy zażądają zrównania ich praw z małpami i papugami. Motorniczowie i konduktorzy pociągów zachcą żyć jak konie i wielbłądy. Dyrygenci zaprotestują przeciw traktowaniu ich jak słonie – dzikie zwierzęta nieprzywykłe „do tego, by podnosić przednie łapy w takt muzyki”. Obrońcy zwierząt podkreślają niemuzykalność słoni. Potwierdzam, że wielkie uszy nie oznaczają słuchu absolutnego. Fundacja Viva skutecznie działa na rzecz zakazu występów zwierząt w cyrku. Jej argumenty podchwycą więc ludzie różnych zawodów zmuszanych do takiej samej pracy jak cyrkowe bydlęta. Zwierzęta – wołają aktywiści Viv-y - występują nawet po 200 razy w roku. Czasem 2 razy dziennie. Taki sam panuje wyzysk aktorów. Zwierzęta męczą się, zbyt często podróżując - płacze Viva. Konduktorzy podróżują jeszcze częściej. Lwy i inne cyrkowe bydlęta są zniewolone. „Mają chodzić tak jak my chcemy, robić to co my chcemy, a człowiek ma prawo wymagać od nich bezwzględnego posłuszeństwa” […]

trending_flat
Wołynia nie pomścimy

Czy dzieci odpowiadają za czyny rodziców popełnione przed ich narodzinami? Prawnik powie: nie. To nonsens wsadzać syna do więzienia za młodzieńcze złodziejstwa ojca. Sytuacja zmienia się przy spadku. Syn dziedziczący majątek bierze odpowiedzialność za czyny ojca (dobre lub złe), które do niego doprowadziły. Może odrzucić spadek z długami. Prawnicze szwindle wypaczają  postrzeganie rzeczywistości.  Prawda jest taka, że kolejne pokolenia ponoszą odpowiedzialność za czyny przodków. Zasada odpowiedzialności kolejnych pokoleń za czyny przodków jest widoczna w historii. Nikt nie protestował, gdy Kaczyński domagał się od Niemców reparacji za zniszczenia dokonane przez ich dziadków. Pomijając kwestię przedawnienia, nikt nie sprzeciwiał się samej zasadzie, choć jest ona prawnie kwestionowana.  Nie chodzi o niechęć do Hitlera, ale o uogólnioną niechęć do Niemców z powodu Hitlera. Zasada świata: syn alkoholika odpowiada za nałóg ojca – jego organizm jest gorzej predysponowany, niż gdyby ojciec był abstynentem. Syn […]

trending_flat
Izera: Widmo za pół miliarda

Prawdę powiedziawszy, pojechaliśmy do Katowic, aby zobaczyć egzemplarz najcenniejszego samochodu na świecie. Kosztował on inwestorów ponad 500 mln złotych, co, ma się rozumieć, wyostrzyło nasze zmysły i oczekiwania. Najdroższe auto do tej pory, Mercedes 300 SLR “Uhlenhaut” (jeden z trzech istniejących egzemplarzy sprzedano za równowartość 630 mln złotych, ale nie był to samochód współczesny, tylko z lat pięćdziesiątych, kiedy każdy samochód w ogóle był luksusem), więc słusznie i niesłusznie po współczesności spodziewaliśmy się nie wiadomo czego. W katowickim centrum wystawowym, gdzie auto pokazano po raz pierwszy, zwykły śmiertelnik mógł go dotknąć, trzasnąć drzwiami i umościć tyłek w fotelu o delikatności wykładziny dywanowej stop filt – takiej, na której się nie ślizgasz. Znalezienie wehikułu przypominało poszukiwania osoby objętej programem ochrony świadków. Na pierwszy rzut oka, auto – podobnie jak większość pojazdów elektrycznych – to krok wstecz wobec wysokoemisyjnej motoryzacji. Felgi są […]

ARTYKULATOR.pl

Dociekamy. Słuchamy. Podglądamy. Analizujemy. Śledzimy. Wysławiamy. Krytykujemy. Komentujemy.

Wtrącamy się w nie swoje sprawy. Poszukujemy głębszego sensu i drugiego dna.

Wielostronnie i obiektywnie. Z najwyższą starannością.

Używamy dorobku wszystkich odważnych myślicieli, aby dojść tam, gdzie jeszcze nikogo nie było.

Rozbijamy barykady zamkniętych umysłów.

Podajemy prawdę tam, gdzie inni chowają ją za zasłoną banałów.

ARTYKULATOR.pl – Twoje nowe lustro Polski

Ostrze analizy. Impuls zmiany.

Wydawca: Fundacja Czwarta Władza (F4W)

Siedziba: Warszawa

KRS: 0001172803 NIP: 5214117765 REGON: 541732862

Login to enjoy full advantages

Please login or subscribe to continue.

Go Premium!

Enjoy the full advantage of the premium access.

Stop following

Unfollow Cancel

Cancel subscription

Are you sure you want to cancel your subscription? You will lose your Premium access and stored playlists.

Go back Confirm cancellation