camera_altARTYKULATOR.pl Cięty język. Bezwzględna analiza. Tylko sprawdzone informacje.
Background

O politykach i polityce, rządzie i samorządzie, a także o nierządzie.
O Sejmie i Senacie. O ministerstwach i agendach rządowych.
O władzy i bezsilności. O prawie i bezprawiu.
O sądach i samosądach, a także o policji i wojsku.
O straży miejskiej i leśnej.
Krótko mówiąc, o tym całym bałaganie.

 

 

trending_flat
Dekada degrengolady. Dno prezydentury

Andrzej Duda przez 10 lat pełnienia funkcji prezydenta RP wykazał się głębokim deficytem intelektualnym i refleksyjnym, szczególnie widocznym w momentach, gdy mówił własnym głosem, bez wsparcia partyjnych scenariuszy czy konsultacji z doradcami. Nie jest to atak personalny, lecz próba skwitowania stanu faktycznego – stylu sprawowania urzędu, wypowiedzi, działań i zaniechań – które razem tworzą portret głowy państwa niezdolnej do samodzielnego myślenia w ramach powierzonych jej konstytucyjnych obowiązków. Rzec można głowy bez głowy. Krótka geneza, czyli jak się zostaje prezydentem RP w państwie familijnym Andrzej Duda nigdy nie był lwem politycznych salonów. Ani nawet kotem. Raczej papugą – dobrze wychowaną, grzecznie powtarzającą frazy, które ktoś wcześniej ułożył. Z zaplecza Kancelarii Prezydenta Lecha Kaczyńskiego wyniósł głównie umiejętność stania w cieniu i lojalnego kiwania głową. Ale jak każdy mierny, lecz ambitny człowiek, miał marzenia. I miał plan. A przynajmniej miał kogoś, komu mógł […]

trending_flat
Od żałoby do miłości? Prezydent z polecenia

Na portalu Onet, ukazał się artykuł Dominiki Długosz. Mógł ów umknąć uwadze mniej spostrzegawczych czytelników (lub może to ja cierpię na przewlekłą megalomanię i przeceniam własną bystrość). Redaktor Dominika Długosz pisze o książce napisanej przez literatkę Dominikę Długosz (nieprawdopodobna zbieżność nazwisk – nieprawdaż, bo musowo chodzi o innych Długoszów) pod tytułem: „Tajemnice pałacu prezydenckiego”.Książka miała premierę w lutym. Niestety nie mogłem jeszcze zapoznać się z nią osobiście. Pozostaje mi zadowolić się fragmentami opublikowanymi w artykule.A fragmenty te, oparte na anonimowych źródłach z kręgów PiS, ujawniają pikantne "tajemnice" pałacu prezydenckiego. Redaktorka Długosz, powołując się na pisarkę Długosz, powołującą się na tajemniczych informatorów, prezentuje następujące rewelacje: • Marta Kaczyńska i jej piruety przez życie Marta Maria Kaczyńska-Zielińska (w międzyczasie też Smuniewska i Dubieniecka) od najmłodszych lat kształciła się w trudnej sztuce baletu, co przygotowało ją do późniejszego „tańca przez życie”. Pełnego zwrotów […]

trending_flat
Żegnaj dziadu

Od kota ważniejszy, od kobiet mądrzejszy, sądy rozwalił, TVP przejął, inflację rozkręcił, mur postawił – teraz serce mówi: Spieprzaj, dziadu! Ponieważ o zmarłych mówi się dobrze albo wcale, aby uniknąć tej drugiej opcji, trzeba się spieszyć. Jak już wszyscy napisali, choć nie wszystko, do szpitala w Lublinie przyjęty został pacjent NN (No Name), ponieważ pojawił się na izbie przyjęć bez dokumentów. Personel ratunkowy nie rozpoznał w nim prezesa PiS, Jarosława Kaczyńskiego, a nie mając żadnych oficjalnych informacji, postąpił zgodnie z procedurą. Człowiek, który trafił na izbę przyjęć, w niczym nie przypominał postaci z telewizji. Dodatkowo, fakt, że mieszkaniec pięknego warszawskiego Żoliborza – gdzie znajdują się wspaniałe szpitale, wyposażone w sprzęt z Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy – przyjechał z problemami zdrowotnymi aż do oddalonego o 180 km Lublina, budził podejrzenia. Wątpliwości wzmagał również wygląd pacjenta, który – według relacji – przypominał […]

trending_flat
Zbyt dobry, by wygrać? Trzaskowski w pułapce własnej klasy

Jeśli nie chcemy CPK „Solidarności” w Baranowie, miliona meleksów, wyjścia z Unii, bomby atomowej od Rosji i ministra sprawiedliwości rozstrzeliwującego ludzi na ulicach, to mamy problem. Sondaże wskazują, że większość tego właśnie chce.  A czego chce większość, zweryfikują wybory w sierpniu 2025. Zwycięzca w nagrodę otrzyma władzę. Kim będzie – oto jest pytanie. Programowo między potencjalnymi zwycięzcami nie ma różnic. 700+ Trzaskowskiego to więcej niż 500+ IPN-u, ale oba programy bazują na ludzkiej pazerności. To różnice rachunkowe, nie konceptualne. Spin doktorzy nie stworzą radykalnie odmiennych programów. Aby wygrać mecz, obie drużyny muszą grać tą samą piłką. Siatkarze i hokeiści nie spotkają się na jednym boisku. Nie chodzi więc o zwycięstwo programowe – kto się w tych bzdurach orientuje – ale o ludzi. Czy Trzaskowski zastąpi dudopodobną parodię głowy państwa? Zajmijmy się pierwszym. Porozmawiajmy o wadach, bo chwalenie zalet trąci wazeliniarstwem […]

trending_flat
Od mianownika do bełkotnika

Patrząc na Andrzeja Dudę, nie sposób oprzeć się wrażeniu, że granica między człowiekiem a maszyną  zaciera się  na naszych oczach. Zatem jeżeli chodzi o „pies”, to po angielsku jest on „dog”. Jeżeli jest „psów” więcej niż jeden to będą one „dogs’. Jeżeli pies jest suką to będzie ona „female dog”. I zasadniczo nie ma żadnych innych możliwości. Nawet, tak zwany dopełniacz saksoński, ma tylko formę „dogs”. Natomiast po naszemu to będą dwa, trzy, cztery „psy”. Ale pięć będzie „psów”. Dwadzieścia jeden  będzie „psów” ale już dwadzieścia dwa „psy”. „Psów” będzie dopiero dwadzieścia pięć. Mogę nie posiadać „psa” ale przyglądam się „psu”, a jeżeli  trzem, no to „psom”. Spaceruję z „psem” lub „psami”, a rozmawiać mogę o „psie” lub „psach”. Podobnie jest z suką, choć to zupełnie, co innego. Jest jeszcze gwarowa forma „pieseł”. Nie zapominamy również o „pieskach” i „suczkach”. […]

trending_flat
Prokuratorzy IPN: między młotem, sierpem a trumienną deską

Sam widok strzykawki,  gotowej do wysysania  ze mnie życiodajnych płynów, przyprawia mnie o dreszcze.  Wizyty u dentysty staram się wymazać z pamięci, zanim jeszcze  opuszczę powieki,  oddając się w jego władanie.  Nie znoszę, gdy ktoś  penetruje moje nozdrza, nawet jeśli to ukochane dziecię.  Takie barbarzyńskie  wtargnięcia  spycham w najgłębsze czeluście  niepamięci.  Strupy na podrapanym łokciu  pozostawiam w spokoju. Sadyści czy masochisci? Poranna toaleta prokuratora. Są  jednak i tacy,  którzy  zamiast uciekać od bólu,  wręcz go  pielęgnują.  Ich poranek  rozpoczyna się  nie od  śpiewu ptaków,  lecz od  rytualnego  samookaleczenia.  Młotek i  kawałki szkła  to ich  narzędzia  pokuty.  Swędząca  moszna  to  dodatkowa  forma  umartwienia.  Tak  przygotowani,  ruszają do pracy w IPN,  by  cały dzień  rozkoszować się  cierpieniem,  zanurzając się w  otchłani  narodowych  tragedii  i  wzajemnych  krzywd. Siadają przy biurku pośród góry celulozowych odpadów, w których tylko: zbrodnie, mordy, morderstwa, zabójstwa, krwawa łaźnia, […]

ARTYKULATOR.pl

Dociekamy. Słuchamy. Podglądamy. Analizujemy. Śledzimy. Wysławiamy. Krytykujemy. Komentujemy.

Wtrącamy się w nie swoje sprawy. Poszukujemy głębszego sensu i drugiego dna.

Wielostronnie i obiektywnie. Z najwyższą starannością.

Używamy dorobku wszystkich odważnych myślicieli, aby dojść tam, gdzie jeszcze nikogo nie było.

Rozbijamy barykady zamkniętych umysłów.

Podajemy prawdę tam, gdzie inni chowają ją za zasłoną banałów.

ARTYKULATOR.pl – Twoje nowe lustro Polski

Ostrze analizy. Impuls zmiany.

Wydawca: Fundacja Czwarta Władza (F4W)

Siedziba: Warszawa

KRS: 0001172803 NIP: 5214117765 REGON: 541732862

Login to enjoy full advantages

Please login or subscribe to continue.

Go Premium!

Enjoy the full advantage of the premium access.

Stop following

Unfollow Cancel

Cancel subscription

Are you sure you want to cancel your subscription? You will lose your Premium access and stored playlists.

Go back Confirm cancellation