Rudy na wojnie z czerwonym
Walka Tuska z muchomorem Jeżeli chodzi o Hitlera, to abstynent i papierosa do ust nie brał. Ale jednak był po prostu narkomanem. Metyloamfetaminę zażywał w tabletkach o nazwie „pervitin”. Eukodal działał na Führera uspokajająco, a w większych dawkach wywoływał euforię. Kokainę otrzymywał pod postacią kropli do nosa. Bromek i barbiturany też, aplikował mu dr Morell, jego osobisty lekarz. W jadłospisie miał również zastrzyki z testosteronu oraz inne substancje hormonalne. Jednak nie był w tym względzie egoistą, ponieważ Trzecia Rzesza to było państwo w ogóle funkcjonujące na haju. Narkotyki były szeroko dostępne i legalne, zwłaszcza na potrzeby militarne. Wehrmacht nie pił ale się szprycował. Wynikało to z ogólnej filozofii hitleryzmu, który zakładał powstanie rasy nadludzi, co bez farmakologicznego wspomagania nie byłoby łatwe. Polityczny odjazd Churchill swoją moc premiera wspomagał codziennie butelką whisky. Legenda miejska stanowi, że Lenin był grzybiarzem. W czasach […]