Od makulatury do prezydentury
...Czy ktokolwiek przeczytał choćby połowę z 7500 stron dewocyjnych wypocin Szymona Hołowni? Analizujemy nonsensy marszałka Sejmu i zastanawiamy się, czy papież Franciszek nie uzna go za kolejnego schizmatyka. Oraz czy naród noże uznać go za nowego prezydenta RP ? Hołownia i jego dzieła wszystkie Szymon Hołownia – teolog naszych czasów, pierwszy religioznawca, prorok i duszpasterz, a teraz kandydat na prezydenta. Media pieją z zachwytu, ale czy słusznie? Za fasadą metafizycznych rozważań kryje się pospolitej jakości radziecka dedukcja w harwardzkim opakowaniu, z domieszką chrześcijańsko-polskiej psychofikcji. A to ostatnie jest najbardziej niebezpieczne. Polski kościół, z tysiącletnią tradycją mitologii chrześcijańskiej, wciąż raczkuje w porównaniu z dwutysiącletnim rzymskim chrześcijaństwem czy jeszcze starszym judaizmem. W zestawieniu z tysiącletnimi wyznaniami Wschodu wygląda jak nastolatek zmagający się z chorobami wieku dojrzewania. Szymon Hołownia, ten medialny celebryta, to także grafoman produkujący tomy religijnej makulatury. "Kościół dla średnio zaawansowanych"? […]